To wielki DAR, który dziś dostałam od Magdalena Majewska po warsztatach wyjazdowych “Smak Radości w Kręgu Kobiet” w Przystanek Makowica.

Zapraszam do przeczytania, ja jestem wdzięczna i czuję w sobie boską radość oraz widzę sens moich działań z serca 💞

“Zamknij oczy, weź głęboki oddech, jeden drugi, poczuj…
Otwiera się przestrzeń pełna miłości, bezpieczeństwa, wsparcia i dobroci.
Ona jest w Tobie, jest w każdym z nas.
I choć mamy ją w sobie, poszukujemy jej także na zewnątrz i pragniemy współdzielić z innymi.

Ja gdy dotarłam do tej przestrzeni w sobie, wypełnionej ciszą i uwagą, która w głębi swojego jestestwa jest czystą MIŁOŚCIĄ, otrzymałam ją także, dość dla mnie niespodziewanie, w Kręgu Kobiet. Kobiet, które zgromadziła wokół siebie Ela Dąbrowska, a w zasadzie muszę powiedzieć, że nasze energie się przyciągnęły, tak to odbieram.

Trudno ująć w słowa i przyjąć na rozum, bo tutaj czucie odgrywa kluczową rolę, jak niewyobrażalnie piękne i mądre Kobiety poznałam dzięki warsztatom u Eli Dąbrowskiej. To co daje i otrzymuję podczas takich spotkań, łączy się w przepięknej równowadze. Nie odczuwam braku, jedynie zasilenie. Dając, nic nie tracę, a tak wiele zyskuję.
W naszym Kręgu każde spojrzenie jest prawdą, dotyk dłoni czystą miłością, uśmiech ciepłem które ogrzewa zranione emocje, spojrzenie czystym zrozumieniem.

Uleczam tam siebie, docieram do siebie, odzyskuję po kawałku. Otulam uwagą i miłością każde z uczuć, które pojawia się w moim sercu. Docieram z tymi Kobietami do głębi swojego odczuwania. Bez prowadzenia Eli i wsparcia moich cudownych Sióstr, nie działo by się tak wiele i tak głęboko. Odczuwam wdzięczność dla nich i dla siebie, wdzięczność która rozpływa się po całym moim ciele i płynie dalej ku ich sercom. Radość, którą mogę z nimi przezywać jest prawdziwie dziecięca i nie zna ograniczeń, które nakłada nam „dorosłość”. Śniłam o Kręgu Kobiet, z którymi odczuję jednię, które pokocham jak Siostry w całości, takimi jakie są.

Dzięki Eli ten sen się spełnił. Jestem częścią tego Kręgu, jestem wypełniona Miłością, niosę ją dalej..”